Red Bull Music Academy Red Bull Music Academy
Dublin 2-15 i 16-29 lipca 2000

grafika & zdjęcia kwadratowe © Tytus dla enigma.art.pl | zdjęcia równoległobokowe © Łukasz Nazdraczew dla Red Bull
Powrót na Enigmę


 Brama do Griffith College
Brama do Griffith College, szkoły w której zorganizowano RBMA 2000

 Marcin Hubert, Deszczu i Kriz Bąk
Niezłe sprzęcicho. Marcin Hubert (Boogie Mafia) a za nim Deszczu i Kriz Bąk.

 Wykłady
Na wykładzie (pod oknem przysłuchuje się Deszczu)

 Deszczu i Technole
W szoku. Deszczu w pamiątkowym ujęciu z górą Technoli.

 DJ CzaCza
Szkolny dziedziniec, na którym można było zaczerpnąc świeżego w przerwach między wykładami. Na pierwszym planie DJ CzaCza (Radiostacja).

 Wykłady
Cork (L) i G.Finn (R) - obaj z Irlandii - w trakcie swojego wykładu na temat robienia DnB.

 Wykłady
Ta sama załoga. Przygotowania do wykładu następnego dnia.

 Wykłady
Widok na "salę wykładową". Fotele były całkiem wygodne.

 Wykłady
Wykład prowadzi Cathy Smith z Backroom Ent. (niemiecka agencja koncertowo - imprezowa). Temat: "DJ'eju, nie daj się wydymać, korzystaj z pośrednictwa agencji..."

 Taki sobie sklep
W Dublinie można znaleźć bardzo dużo drobnych i prywatnych sklepów muzycznych, każdy z winylami.

Enigmatyczna relacja
by T (23/08/00)

 Śmiecie z Dublina

Dzięki uprzejmości Red Bulla a przede wszystkim mojego człowieka Krzyśka Bąka mogłem przez trzy dni na własne oczy zorientować się na czym polega odbywająca się już od jakiegoś czasu RB Music Academy czyli kilkunastodniowe warszatawy dla młodych zajawkowiczów gramofonowych (niekoniecznie grających HipHop).

Z Warszawy wyruszyła medialna delegacja prasowa w składzie: Dowódca: Agnieszka Wojtowicz (Red Bull Polska), DJ CzaCza aka Wojtek Szymocha (Radiostacja), Marcin Hubert (nuta.pl), DJ Deszczu Strugi (Radiostacja & Polfejder Crew) oraz moja osoba (Radiostacja & Enigma). Na miejscu dołączyli do nas jeszcze sam Bąk oraz Monika. Nie mogę zapomnieć o jeszcze jednym memberze załogi - fotografie Łukaszu Nazdraczewie.

Oczywiście na miejscu rzucałem się na wszystko co ma jakiś związek z HipHopem. Okazało się, że na naszym turnusie zakotwiczyło się dwóch hiphopowych DJ'ów - Mr Ism z Niemiec (wywiad obok) oraz Mikki D (Nowa Zelandia). Na poprzednim turnusie HH reprezntowała także dwójka - DJ Hype (Niemcy) oraz nasz DJ Krime (Polska - Kraków), którego oficjalną opinię na temat RBMA publikuję nieco niżej.

Mimo kilku małych zgrzytów (wzięty z dupy zakaz używania fleszy, wygonienie mnie z wygodnego fotela) atmosfera na wykładach była idealna. Nic dziwnego, organizatorzy naprawdę starali się o urozmaicenie pobytu. Codziennie inny z uczestników kursu grał swoją imprezę gdzieś w Dublinie, nie dziwne że niektórzy przyswajali wiedzę nowoczesnym systemem rodem z XXI wieku - w czasie snu :) Myślę, że najlepiej o wszystkim związanym z RBMA odpowie jej uczestnik - jeszcze raz zapraszam więc do wywiadu obok.

Wyjazd był naprawdę zajebisty i cały czas go miło wspominam. Nie musieliśmy się o nic martwić - miała miejsce tak zwana "full opcja". Cały czas towarzyszyła nam miejskomuzyczna atmosfera, nawet w hotelowym holu leciał DnB i Jazz. Dublin to fajne i ładne miasto i w sumie trudno coś więcej o nim powiedzieć. Oczywiście odwiedzaliśmy zatłoczone puby, gdzie nikt nikogo nie napierdala a barmani pamiętaja kolejność klientów itp. Irladnia jako taka jest jednak bardzo droga, znacznie droższa niż Niemcy więc wakacje tam odradzam. Wracaliśmy w dziwnym nastroju bo porzedniego dnia rozbił sie francuski concorde i z rana dostaliśmy gazety ze zdjęciem płonącego odrzutowca.




 Impreza Mr Ism & Mikki Dee





DJ Krime Relacja
(z materiałów RBMA 2000)

ok... parę słów na temat RBMA...mówiąc w skrócie bylo po prostu SUPER... od strony organizacyjnej wszystko dopięte na ostatni guzik z wyjątkiem jakiś drobnostek, ale nie byly to rzeczy istotne. Ludzie których tam spotkałem byli nadzwyczaj otwarci i przyjacielscy i to zarówno uczestnicy jak i załoga Red Bull'a która się nami opiekowała i czuwała aby wszystko przebiegało bez kłopotów i tak też było. Także, a moze nawet przede wszystkim same warsztaty byly bardzo interesujące - zaproszeni byli naprawdę znakomici goście z różnych zakątków świata - większość z nich to naprawdę duże nazwiska. Ich nastawienie było również godne pochwalenia - z każdym można bylo pogadać, zapytać itd, bez żadnego stresu.


 Piklz tu się maznęli
Tu byli ISP!

Zajęcia były bardzo zróżnicowane - obejmowały bardzo różne zagadnienia - od czysto technicznych poprzez biznes, prace w studiu, itp, także każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Po zajęciach można bylo pożyczyć sobie sprzęt i nagrywać, miksować, uczyć się itd, w każdej chwili można było oczywiście skorzystać z porady fachowca. Atmosfera towarzysząca całej imprezie była naprawdę wyjątkowa - wszyscy naprawdę swietnie się bawili i jednocześnie zdobywali cenne informacje na wykładach. Nawiazałem wiele ciekawych kontaktów z ludźmi z praktycznie całego świata także prognozy na przyszłość są obiecujące. Generalnie wyjazd był naprawdę fantastyczny i życzyłbym każdemu kto zajmuje się "nowoczesną" muzyką, aby mógł wziąć udział w kolejnej edycji RBMA. Specjalne podziekowania dla Red Bulla - szczególnie dla ekipy z Dublina, która naprawdę robiła wszystko, aby ten wyjazd był jak najbardziej udany - Red Bull zdecydowanie stanął na wysokości zadania!!!!


 X-Men dzieciaku!
Tu byli X-Men!





Kilka akapitów o RBMA
by Kriz Bąk (marzec 00)

Niektórzy zapewne po raz pierwszy stykają się z nazwą RBMA. W związku z tym przedstawiam krótką historię RBMA.

Otóż pomysł jej zrodził się pod koniec 1997 roku w Niemczech. Po przeprowadzonych wśród młodych ludzi badaniach okazało się, że marzeniem większości jest bycie DJ'em /-jką. Red Bull Music Academy są to warsztaty, prowadzone przez miesiąc przez najlepszych specjalistów w swoich dziedzinach: - światowych DJ'ów i muzyków - np. X-Executoners, Invisible Scratch Piklz, Christian Vogel, Claude Young, Juan Atkins, Jessie Saunders, Hype.

W ramach warsztatów odbywają się również zajęcia z historii muzyki, techniki, budowy adaptera a także nawet zajęcia z ekonomii businessu (np. jak budować kontrakty, co powinny one zawierać).

W pierwszej edycji wzięły udział tylko kraje niemieckojęzyczne, rok później Akademia powiększyła się o nowe państwa - Czechy, Polskę , Belgię, Anglię... Uczestnicy warsztatów zostają wyselekcjonowani przez specjalne, międzynarodowe jury. Zainteresowani uczestnictwem przygotowują swój materiał demo i wysyłają do Dublina, tam zostaje on oceniony. Dopełnieniem materiału demo jest krótki kwestionariusz dotyczący przyszłego uczestnika. Międzynarodowe jury z wszystkich nadesłanych materiałów wybiera najlepszą pięćdziesiątkę osobników. I to właśnie oni wyjeżdżają na dwutygodniowe warsztaty Red Bull Music Academy.

Dwie pierwsze edycje RBMA zakończyły się bezapelacyjnym sukcesem. W tamtym roku do Red Bull Music Academy dołączyła Polska. Odnieśliśmy wielki sukces. Na 50 uczestników ubiegłorocznej edycji znalazło się aż ośmiu Polaków. W tym roku dołączyły kolejne państwa: RPA, Nowa Zelandia, Portugalia, Szwecja, Hiszpania... Obok zagadnień poruszanych w ubiegłym roku nowością tegorocznej akademii będą zajęcia w radio - prowadzenie własnych audycji radiowych, Dj'ing na żywo...


 Karta DJ Sebastiana (House)

Od uczestników RBMA oczekuje się:

  • głębokiego zainteresowania kulturą DJ'a, otwarty umysł na wszystkie style muzyczne
  • międzynarodowe pochodzenie uczestników wymaga znajomości języka angielskiego w celu dobrej komunikacji z uczestnikami i prowadzącymi zajęcia
  • dostarczany materiał demo (możliwe wszelkie nośniki dźwięku) o długości 30 minut.

 Wykłady

Tematy tegorocznych zagadnień:
  • klasyczne narzędzia, którymi posługują się DJ'e i producenci
  • najnowsze idee, najnowsze oprogramowania, najlepsze narzędzia - jak to najlepiej wykorzystać
  • jak zapewnić płytom i nagraniom najlepszy dźwięk
  • akustyka pomieszczeń publicznych i prywatnych
  • brzmienie, modyfikacja hardware'u
  • nowoczesne miksery, słuchawki, gadżety, samplery, automaty perkusyjne (konsoleta doskonałego DJ'a)
  • różnica pracy DJ'a w radio, w klubie, w studio
  • nagrywanie materiału w studio domowym, oprogramowanie, sprzęt
  • nowe media - znaczenie internetu dla DJ'a
  • budowa nośników dźwięku
  • remixy i własne produkcje
  • cyberpop - internet i nasza przyszłość związana z mp3
  • warsztaty techniczne - praktyczne zajęcia w studio scratch'e, pitch'e, szybkie mixy, technika gry na trzech adapterach

Dodatkowe informacje

Krzysztof Bąk o zeszłorocznej eydcji RBMA
Kwestionariusz na RBMA
www.redbullmusicacademy.com
 Mr Ism "Jedyne co tutaj notuję to adresy"
Mr Ism (Niemcy), początkujący DJ, uczestnik RBMA 2000
wywiad: T (25/07/00)
Mr Ism from Germany. What city in Germany do you come from?

I come from small city called RHEINFELTEN. Its two kilometers from Baasil, Switzerland.

Any major german city that your city is close to?

It's Freiburg...

And you play HipHop?

Mainly HipHop. But I do also play like funk and old soul, raga and raegge, I spin all kinds of black music exept House.

Do you play regular parties in clubs?

I was just let in as a resident DJ in a club in Baasil and I mainly organise parties by myself...

In Baasil?

In Baasil, Emehlhosen in France, Freiburg Germany...

So you are international DJ?

Yeah, Im three-national...

For how long are you DJ?

I started spinnin 1,5 year ago, I got my turntables...

But you liesten to HipHop for much longer I guess

Yeah I liesten to HipHop since 10 year or something...

Tell me how did you get enrolled to Red Bull Music Academy this year...

I just sent a tape. A friend of mine, (I'm working in the record store), he told about that Red Bull thing and that I should send a tape, so I'm here...

So You're happy with it?

Im really happy. I cant belive it Im here. It so amazing

So how long do you stay here, which day is it?

Today its a tenth.

What you can tell about profits and advantages of this Academy, since its the tenth day already?

Well, I say its mainly about connections. You can get to know a lot of people who holding the lessons, you can learn a lot, you can learn about their opinion and about how they did it in the business. But mainly, its like you got to know people out of 16 different countries, 30 different telephone numbers. And its all about connections, because now you can send mixtapes to them, and try to get gigs for them in your own country...

So the greatest advantage its not what you wrote down or not during the lectures, but from what You've learned or got to know from the social life afterwards, right?

Yeah thats right. Only thing I wrote down is addresses.

So your advantage from Red Bull Music Academy is mainly from your contacts you made in person with the other people in Europe that are into club music, right?

Yeah, mainly but not only. I think that there are interesting people appearing like King Britt and he told about the whole business. And that was something I could feel every word he said. He did a lot with this for me...

Any other lectures you can recall now?

All lectures were interesting in a way but it was mainly into House music. The Phaderheadz appeared and showed some tricks with HipHop, but I dont think it was very worthy, because they mainly tried to impress people instead of teaching them something... and thats it

How about the hardware here. Are you impressed with that? Can you use the set any time?

Thats great becasuse we can use anything we want to. Major disadvantage of this is we got too less studios. We got like 7 studios for 30 people, and then yu find one studio with the 5 poeple, and everybody got another thing. One wants to try synthesize, another one wants to try that new turntable...

So its too hectic?

Its really hectic, so you dont come to spinning. Im used to spin like 3 or 4 hours a day. I try to become turntablist and theres a lot of training to do. And now, during last 10 days I spent like 2 hours in whole in my gig.

I can understand that... What you can tell about the organisation of this year's Red Bull Academy, accomodations and all that...

Acommodation is good organised because we are all in the same place, its nice for getting each other to know. I think its well organised how they chose the people, because everybody is in his own thing on the same level. You can understand everybody. You can feel everybody. Yeah, its wonderful. Its good.

I've heard on yesterday, on of the directors was really bitching about your delays, abou you are being too late for lectures and shit, whats up with this?

We had our time you know, we are here 10 days and we are parting everyday, everyday somebody else is spining in another place.We've checked it all that. And on sunday the Red Bull guys organised the private party for us, and it ran like to 4, 5 in the morning. So it was hard to get up on monday, it was hard for everybody because just 4 people appeared. But its ok, thats right what he said, because its not cool if you come here from another party to hold lessons and you see like 4 people in the front of you and you can be like "oooh, what the fuck..."

As a hiphop DJ aren't you missing some big hiphop personalities this year?

I miss a lot, when I came here, I expected people like the Beat Junkies, DJ Crazy, maybe DJ Spinna or somebody, some poeple that are into the business. Because during last years the had people like Scratch Piklz, Stretch Armstrong, Grand Wizard Theodore. Its amazing, it was mainly about more musical style. And now we got like 2 guys holding lessons from US, and the rest is from Europe. And it's mainly about house music. I dont know. Althoug its interesting.

As a German guy, what you can say about Dublin and Ireland. Do you like the place. Do you think that was nice idea to hold Red Bull Music Academy in Ireland?

I think Dublin is an interesting city. Nice city, very od style. I like the city, but its also fucking expensive. I dont like the food, I dont like the girls, but thats ok, its a nice experience, because Dublin is something I would never ever want to experience. If I ever could afford a flight I would fly to London or something. This was my first flight, and I went do Dublin, yeah thats a good experience.

Regardless of that, there's a night life in Dublin, right?

Yeah, they got a lot of clubs in here, all this is beginnning from the fact that Ireland is the fastest growing economy in Europe right now. You are going to clubs and they are really nice but they have like fucked up sound systems, or its strange organised: you got the live band and DJ in one room or something.

Yestarday the sound system was really fine, right? It was awesome....

Yesterdays the sound system was awesome, I loved it. But they told me they just got new 2 weeks ago

Speaking of Dublin's night life and yestarday's sound system. Did you enjoy yestarday's party that you played on?

Yeah, I enjoyed it a lot. It was crowded. I think everybody liked it because everybody was shaking, whats impressing for me because it was 10th time I spinned in front people, I was very nervous, I didnt do scratch and shit and it was ahh... But it was nice, I got a lot of feedback, girl came up and she told me "hey, Im from Queens, I live here for one year, and its the first time I have a nice Hiphop in here, you are really good"

I've attended yestardays party and I really enjoyed the tracks. You played some harcore tracks, down to earth. down to the ground tracks, right? Ganstarrr, MOP, I mean its not lke regular party music, right?

Yeah, that may be, but I think the place is mainly about hiphop. At the sam time we had rnb party in the Kitchen, so I think people expected some harder hiphop. But I always try to keep it melodic, try to move some ladies, no too hardcore

Now we can get away from Red Bull Music Academy and get more into hiphop. Do you have any favouried branches, kinds of present hiphop. What you prefer in present hiphop music now?

Its hard to say because quality is everywhere. I buy mostly new school and stuff form New York and shit, concious hiphop like MosDef for example. But I was also into westcoast stuff coming out, all this bands like Dilated Peoples. Yeah its crazy. I mean its got to have that thing, you cant say exactly what.

So its always about the flavor?

Yeah it got to have a flavor. If I like it, I buy it, if its the westcoast track, eastcoast track, rnb. I not only prefer american stuff, I like french stuff also, but all that other guys are bit behind that, I dont know why. UK also got nice stuff but its hard to get in Germany...

How about The Creators?

I like it but I dont have it. I just got it on tape and liesten to this few times. But I like it.

You have mentioned before that you are disregarding Garman HipHop, right?

I think Germans are too far to produce HipHop. Everybody is trying to produce HipHop. In France, you got really concious scene, you got all kinds of HipHop, nice rnb, nice hiphop. And in UK its mostly underground stuff. That means you got just ruff HipHop. Really raw. And in Germany, they try to be commercial in all like "Yeah, bomb the place". They dont got it. Most of the beats are stolen, most of the hooks are translated into German from American English. And its a bit of weak. So I dont like German hiphop at all.

Any band you rather prefer if tis already German HipHop.

They are German HipHop bands that I respect a lot. Die Fantastichen Vier, they did an album in 96 called "Laushgift". I loved it, because its nice album, but then they went too commercial, because they were commercial before. But there are some underground acts like "Kinderzimmer Productions" from the North or... there is a few groups which got the style and got the quality but its another kind of music. You cant compare to HipHop, you normally liesten to. Its new kind of musci I would say. They use other samples and all that.

What about Def Jam Germany... They just came up with the "Specializtz" second album. Are you happy with this?

I think Def Jam got it that they can do a lot of money in Germany. You know. There are lot of people, theres a big hype, lot of children who like german hiphop. Why not to make money, lets sign few German bands. I think its not real. They could sing them in Def Jam US, and produce them in America but they just keep them in Germany. Its strange in a way

The last question, can you disclose you gear?

I got two Technics players, I got Technics SP1200, I got normal Ortophone systems. Although I rather prefere Stanon, but I cant afford it so I play on first stuff I bought. I dont like computers, because all that new mixtapes are made with samplers, computers. And they are really amasing but they dont know how to start it. They produce nice mixtapes and then they cant do it in a club, and they fucked up. Thats why Im just freestyling. If I go into club I just pack my vinyl and I play it. I dont do like the same mix two times. Just two turntables. I would like to try with three turntables but I cant afford it. You can do a lot of things, nice remixes and stuff.

Thank You for interview....

Thanks
Mr. Ism z Niemiec, z jakiego konkretnie miasta?

Pochodzę z małego miasta RHEINFELTEN, dwa kilometry do szwajcarskiego miasta Bazylea...

A do jakiego dużego niemieckiego miasta masz najbliżej

Do Freiburga

Grasz oczywiście HipHop

Głownie HipHop, ale także gram funk, stare soulowe kawałki, raga, raegge. Gram wszystkie rodzaje czarnej muzyki z wyjątkiem House.

Grasz normalnie imprezy w klubach?

Właśnie dostałem kontrakt na granie w pewnym klubie w Bazylei a oprócz tego także sam organizuję imprezy.

W Bazylei?

W Bazylei, Emehlhosen we Francji, Freiburg w Niemczech....

Tak więc jesteś Djejem międzynarodowym?

Tak, dokładnie to trójnarodowym

Jak długo zajmujesz się Djejką?

Zacząłem kręcić płytami 1,5 roku temu, wtedy kupiłem sobie gramofony...

Ale HipHopu słuchasz oczywiście znacznie dłużej?

Tak, HipHopu słucham od jakiś 10 lat...

Opowiedz jak dostałeś się do RBMA w tym roku...

Po prostu wysłałem taśmę, moj koleżka (z którym pracują w sklepie płytowym), powiedział mi o RBMA i namówił do wysłania kasety demo, i tak się tu znalazłem...

I podoba ci się tutaj?

Naprawdę mi się podoba. Nie mogę uwierzyć, że tu jestem. Jest tu naprawdę zajebiście.

Jak długo to już jesteś, który to dzień?

Dzisiaj to 10y dzień

W takim razie możesz już chyba coś powiedzieć na temat korzyści jakie daje ta Akademia?

Coż, chodzi tu głównie o wyrobienie sobie kontaktów. Poznajesz ludzi, którzy prowadzą wykłady, możesz się wiele nauczyć, możesz dowiedzieć się ich zdania na różne ciekawe tematy, i jak oni dają sobie radę w branży i na scenie. Ale głównie chodzi tu o to że przyjeżdzają ludzie z 16 różnych państwa, dostajesz 30 różnych numerów telefonów. Chodzi tu przede wszystkim o kontakty, znajomości, które możesz sobie tu wyrobić. Potem wysyłasz im swoje mixtape'y, próbujesz zorganizować u siebie imprezy z ich udziałem....

Tak więc główna zaleta tej imprezy to nie to co możesz sobie zanotować w jej trakcie ale raczej kogo możesz poznać po wykładach na luźniejszym gruncie... prawda?

To prawda, jedyne co tutaj sobie notuję to adresy.

Tak więc główna korzyść jaką ma się z uczestnictwa w Red Bull Music Academy to po prostu możliwość poznania się i wymienienia kontaktami z innymi osobami zajmującymi się muzyką klubową?

Tak, głównie ale nie tylko. Swój wykład miał na przykład DJ King Britt, który dużo powiedział o tym co robi i o całej scenie. Identyfikowałem się ze wszystkim co powiedział. Dużo z tego wyniosłem....

Możesz wspomnieć coś o innych wykładach?

Wszystkie wykłady były w jakiś sposób interesujące ale dotyczyły głównie House'u. Pojawili się wprawdzie Phaderheadz i pokazywali różne hiphopowe numery ale zamiast nauczyć nas czegoś trochę się wozili...

Co możesz powiedzieć o zgromadzonym tu sprzęcie. Robi na tobie wrażenie? Możesz używać go do woli?

To wspaniałe, że możemy korzystać z czego chcemy, jednak dużą przeszkodą jest tu fakt, że mamy za mało pomieszczeń studyjnych. Jeśli jest ich 7 na 30 ludzi to potem zdarza się, że w jednym siedzi 5 osób i każda chce robić co innego.

Robi się zamieszanie?

Naprawdę takie zamieszanie, że nie ma mowy o kręceniu płytami. Jestem przyzwyczajony grać 3 do 4 godzin dziennie, chcę zostać turntablistą a to wymaga długiego i intensywnego treningu, a tymczasem w ciągu ostatnich 10 dni kręciłem płytami z 2 godziny i to tylko dlatego, że grałem imprezę.

A co możesz powiedzieć o organizacji i warunkach zakwaterowania na Red Bull Music Academy?

Zakwaterowanie jest spoko bo wszyscy mieszkamy razem dzięki czemu lepiej i szybciej się poznaliśmy. Myślę, że organizacja jest spoko, do Akademii wybrali ludzi na tym samym poziomie, dzięki czemu możemy się lepiej dogadać i zrozumieć. Jest naprawdę spoko.

Słyszałem wczoraj, jak jeden z organizatorów opieprzał was za spóźnienia, przychodzenie za późno na wykłady i tak dalej, o co chodzi?

Trochę się zabawiliśmy - to prawda. Jesteśmy tu 10 dni i codziennie melanżujemy, bo codziennie kto inny z nas gra w jakimś tutejszym klubie. A w niedzielę ludzie z Red Bulla zrobili dodatkowo prywatną imprezę, która trwała do 4 czy 5 nad ranem. Nie dziwne, że niełatwo było wstać w poniedziałek. W takim układzie rano na wykładach pojawiły się tylko 4 osoby. Mimo to rozumiem ich wkurzenie, bo jeśli przyjeżdzasz tu specjalnie z innego kraju aby poprowadzić wykład i widzisz przed sobą tylko 4 osoby to możesz się nieźle wkurwić...

Jako DJ hiphopowy, nie brakuje ci na wykładach osobistości ze sceny hiphopowej?

Bardzo mi brakuje. Kiedy tu przyleciałem, miałem nadzieję spotkać np. kogoś z Beat Junkies, DJ Craze'a, może DJ Spinnę albo kogoś w tym stylu. Przecież wcześniej na Red Bull Music Academy bywali np. Scratch Piklz, Stretch Armstrong, Grand Wizard Theodore. To niesamowite. A teraz ze Stanów jest tylko dwóch gości, a reszta to Europejczycy. I do tego głównie zajmujący się housem. Cóż, trudno, mimo to jest fajnie.

Czy jako Niemcowi, Dublin i Irlandia podobają Ci się? Czy to był dobry pomysł zorganizować tu RBMA?

Myślę, że Dublin to interesujące i ładne miasto. Ładna starówka. Miasto jako takie mi się podoba ale jest kurewsko drogie. Tutejsze jedzenie mi nie smakuje, nie jaram się tutejszymi pannami. Ale mimo to jestem zadowolony bo to ciekawe doświadczenie. Jeśli mnie samego stać by było na lot to wybrał bym się raczej do Londynu albo czegoś w tym rodzaju... To był mój pierwszy lot i tak się złożyło, że do Dublina. Spoko, jakieś doświadczenie.

Niezależnie od tego, jest w Dublinie jakieś nocne życie, co?

Tak, mają sporo klubów, przecież Irlandia to teraz najszybciej rozwijająca się gospodarka w Europie. Idziesz do takiego klubu i w środku ci się podoba, ale okazuje się, że mają zjebane nagłośnienie albo jakieś dziwne numery w stylu, że jednocześnie w jednej sali gra DJ a w drugiej żywy zespół...

Jednak nagłośnienie na wczorajszej imprezie było całkiem niezłe... w sumie było zajebiste...

Tak, było rzeczywiście zajebiste ale dowiedziałem się, że dostali je 2 tygodnie temu

Mówiąc o wczorajszej imprezie, na której zresztą grałeś. Podobała ci się?

Spoko, bardzo mi się podobała. Było dużo ludzi, którym też chyba się podobała bo wszyscy się ruszali. W sumie byłem zszokowany bo to dopiero moja dziesiąta impreza, którą gram przed ludźmi. Byłem bardzo zdenerwowany, nie scratch'owałem i nie robiłem innych trików ale mimo to podobało mi się. Byłem podgrzewany akcjami w rodzaju, że podchodzi do mnie panna i mówi "Hej, jestem z Queens, jestem tu od roku ale pierwszy raz jestem na takiej zajebistej imprezie hiphopowej, jesteś naprawdę dobry".

Byłem na tej imprezie i rzeczywiście było extra. Grałeś ostre, hardcore'owe kawłaki, uliczniaki w rodzaju Gangstarra i M.O.P. Chyba nie jest to typowa muzyka na imprezę?

No niby tak, ale myślę, że chodziło wczoraj o stworzenie prawdziwie hiphopowej atmosfery. W tym samym czasie odbywała się impreza rnbw klubie "The Kitchen", więc myślę, że u nas ludzie nastawili się raczej na twardy hiphop. Mimo to zawsze staram się, by muzyka była przyjemna dla ucha, staram się ruszyć trochę pannami, zbytnio nie hardcorować...

Zostawmy temat Red Bull Music Academy i zajmijmy się bardziej samym HipHopem. Który z obecnie rozwijających się trendów w spółczesnym HipHopie najbardziej ci się podoba?

Trudno mi tak coś wyróżnić bo uważam, że w sumie wszystko jest ostatnio na wysokim poziomie. Oczywiście głównie kupuję dla siebie nowe rzeczy z Nowego Jorku, concious HipHop w stylu Mos Defa na przykład. Ale wkręcam się także w nowy westcoast, wszystkie te grupy jak Dilated Peoples. Zajebiste rzeczy. W sumie trudno powiedzieć co jest najlepsze, to musi mieć to coś, co trudno wyrazić słowami.

Czyli przede wszystkim chodzi o "flavor"?

Dokładnie, muzyka musi mieć "flavor". Jeśli mi się podoba, kupuję ją, niezależnie czy to westcoast, eastcoast czy rnb. I nie tylko muzyka z USA, ale także Francja, choć bez przesady bo wszyscy inni są jednak nieco za Stanami. Są także spoko rzeczy z Wielkiej Brytanii, ale trudno je dostać w Niemczech...

Co w związku z tym powiesz o The Creators i ich albumie "The Weight"?

Podoba mi się ale go nie mam. Ale mi się podoba.

Kiedy wcześniej gadaliśmy, mówiłes że nie masz najlepszego zdania o niemieckim HipHopie, to prawda?

Myślę, że Niemcy są jeszcze za ciency żeby produkować HipHop. Teraz każdy się łapie z produkowanie HipHopu. We Francji mają ostro zajawkową scenę, masz wszystkie rodzaje czarnej muzyki, niezłe rnb, niezły HipHop. W Wielkiej Brytanii robi się głównie rzeczy awangardowe, podziemne. Surowy HipHop, naprawdę surowy. A w Niemczech wszystkich wyjebało na komercyjny HipHop z tym wszystkim "Yeah, bomb the place" i tak dalej. W ogóle nie czają o co w tym chodzi. Większość z bitów jest ukradziona, większość z refrenów jest po prostu przetłumaczona z amerykańskiego HipHopu. I do tego to wszystko jest słabe. Tak więc w ogóle nie jaram się niemieckim HipHopem.

A może jednak coś się znajdzie co ci się podoba?

Są takie niemieckie grupy hiphopwe, które bardzo szanuję. Die Fantastichen Vier, którzy nagrali w 1996 roku zajebisty album "Laushgift". Bardzo mi się podobał bo był naprawde dobry, szkoda że potem znowy wrócili do komercji, od której zresztą zaczynali. Są także undergroundowe projekty jak "Kinderzimmer Productions" z północy albo... w sumie jest trochę grup, które mają własny styl i jakość ale to raczej inny rodzaj muzki, który możesz porównać do HipHopu, który się normalnie słucha. Ale to raczej nowy rodzaj muzyki. Używają zupełnie innych sampli i w ogóle...

Co sądzisz o powstaniu Def Jam Germany, wytwórni która właśnie wydała drugi album "Specializtz". Czy to cię rusza?

Myślę, że Def Jam poczuł możliwość zarobienia pieniędzy w Niemczech. Wiesz, jest tu wielu ludzi zajaranych HipHope, ogromna moda, kupa dzieciaków kupujących niemiecki HipHop. Dlaczego nie zarobić tu trochę pieniędzy wydając niemieckie grupy. Myślę, że to wszystko jest nieautenyczne, przecież mogliby wydać te grupy w Ameryce, wyprodukować je tam, ale oni wszystko chcą zostawić na miejscu. To trochę dziwne.

Ostatnie pytanie, możesz powiedzieć coś o własnym sprzęcie?

Mam dwa gramofony Technicsa i mixer Technics SP 1200. Mam normalne igły Ortophone, wprawdzie bardziej podobają mi się Stantony ale mnie na nie nie stać. Nie lubię używać komputerów, jak robią to ci, którzy wydają mixtapy zrobione przy pomocy samplerów, komputerów itp. Te mixtapey są rzeczywiście zajebste ale ludzie potracili poczucie od czego się zaczyna. Robią zajebisty mixtape, a potem nie potrafią tak zagrać w klubie i mają przesrane. Dlatego właśnie ja improwizuję tylko na gramofonach. Jeśli idę do klubu to potrzebuję tyko płyt. Nie robię dwa razy tego samego mixu. Używam tylko dwóch gramofonów, chciałbym trzech ale mnie na to nie stać. Z trzema gramofonami można zrobić kupę zajebistych rzeczy, niezłe remixy i inne takie...

Dzięki za wywiad

Dzięki







ENIGMA - Sto Procent HipHop
© Tytus 1997-2002
Projekt i wykonanie: © ONX Sites 2002